wtorek, 22 stycznia 2019

Dzień dobry we wtorek ;)

Wstałam rano po piątej...


...gdyż tyściowa wymyśliła sobie wyjazd z rana do lekarza. To znaczy nie wymyśliła, ale mój mąż zgodził się z nią pojechać. Nie wiem w sumie po co, szczególnie że niemal od razu tego pożałował, a ona jeszcze chciała, żeby do niej zadzwonić, bo budzika nie ma w telefonie... Ale to nic dziwnego jak się ma przedpotopową cegłę, w dodatku ledwie zipiącą, i rękami i nogami broni się przed kupieniem sobie czegoś nowego i lepszego. Takich gratów u nas już nikt nie naprawia nawet.

Wstałam, męża za drzwi i z powrotem do wyra. Mój budzik zadzwonił jak trzeba, ale przerwał mi ciekawy sen. Niestety zaraz po tym spojrzałam w okno i zapomniałam co mi się śniło. Chyba trzeba odwrócić się w drugą stronę...

Potem pojechałam zarejestrować się do lekarza. Taką mamy zarąbistą rejestrację, że trzeba sobie pojechać osobiście i umówić wizytę. Obecnie jest tam teraz ciągle jakaś pielęgniarka, ale ani jej w głowie odbierać telefony. Kiedyś pamiętam jak ten dzwonek ryczał na pół korytarza i wszystkich wnerwiał, a teraz został ściszony i sobie dzwoń.
   Miałam pojechać i zarejestrować się razem z koleżanką, to mi z samego rana zadzwoniła, że zimno i jej się nie chce jechać. Wnerwiła mnie. Ale nie tym, że jej się nie chciało jechać, bo co mnie obchodzą jej jajniki czy macica, tylko żarła śniadanie podczas rozmowy i mi przeżuwała w słuchawkę. Ciamkała, mlaskała... Myślałam, że mnie rozniesie! Moja mama też tak do mnie lubi zadzwonić i jeść do głośnika, a ja jestem tak wrażliwa na te dźwięki, że nawet w tej chwili jak sobie o tym pomyślałam, to się wnerwiłam. Kiedyś myślałam, że jestem jakaś nienormalna. Dopiero po latach znalazłam w internecie jak się to w ogóle nazywa: mizofonia.

A jak już wiedziałam, że jadę sama, wsiadłam sobie do autobusu i pojechałam. Na miejscu w rejestracji kolejka, termin dopiero na poniedziałek. To sobie wezmę wolne i przedłużę weekend ;)

Najlepsze było jak wracałam!

Do autobusu wparowały kanary. Dwie babki: jedna Polka, druga Ukrainka. Miałam bilet, jeszcze ważny. Co prawda ważność kończyła się za dosłownie dwie minuty, a autobus jeszcze do tego utknął przed przejazdem, ale przeszło. Dotarło do mnie, że powinnam o tym powiedzieć mężowi, bo on sobie lubi czasem pojechać na gapę (mi też się zdarzyło). Tym bardziej, że babki dorwały jakiegoś kolesia bez biletu. Gość nie chciał pokazać dowodu i się głupio cieszył, myślał, że mu nic nie zrobią. To one do niego, że na policję będą dzwonić, a ten dalej szczerzy zęby. Więc kazały kierowcy zablokować środkowe drzwi i dzwonią. Jak facet usłyszał, że będzie musiał jechać aż do samego końca, to stwierdził, że on wysiada wcześniej i wyciąga dowód. Zaczął się awanturować jak mu kobitki powiedziały, że już za późno i mandat mu wystawi policja.

Następnie skoczyłam do pracy, gdzie czekała już na mnie sprzątaczka. Jak zwykle przyszła grubo przed czasem, ale już chyba do niej dotarło, że nie ma sensu dzwonić do nikogo z tego powodu, bo nikt jej nic na to nie poradzi.
   Wczoraj założyłam jej pocztę i chciałam pokazać jak założyć facebooka, ale do tego nie doszło, bo gadałyśmy o zwierzętach domowych. Dwie godzinki zleciały jak z bicza strzelił. Na koniec jeszcze zadzwoniła szefowa i powiedziała, że będzie dużo osób wieczorem. Miałam nie tylko poskładać sprzęt, ale i upchnąć go tak by się babki pomieściły. Potem już tylko czytałam książkę.

Jutro idę do pracy wcześniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tagi:

Akcesoria kosmetyczne (1) Anew Clinical (1) Asia Flavours (1) Avon (8) BeBeauty Care (1) Biedronka (6) Bioelixire (1) Blissfully Nourishing (1) Bloom 35+ (1) Bubel (2) Buty (1) Cappelletti (1) Chef Select (1) Czekolada (1) Dania gotowe (8) Deluxe (2) Denko (1) Dieta (1) Edycja limitowana (1) Elios (1) Faberlic (2) Gal (1) Giovanni Rana (1) Girasoli (1) Glantier (1) Gorące napoje (1) Greek Seas (1) Gyoza (1) Haribo (1) Heavenly Hydration (1) Indyjskie kosmetyki (1) Isana (1) Italiamo (2) Kaufland (1) Khadi (1) Kolekcje (1) Korean Charcoal (1) Kosmetyk w kapsułkach (1) Kosmetyki Anti-Aging (2) Kosmetyki naturalne (1) Kuchnia grecka (1) Kuchnia japońska (1) Kuchnia włoska (7) Lidl (5) Lukrecja (1) Luxuriously Refining (1) Magnetic (1) Mascara (1) Maseczki (3) Mgiełki do ciała (3) Milk It! (1) MiniRecenzja (3) Mleczna Dolina (1) Mochi (1) Motywacja (2) Müller (3) Müllermilch (3) Napój mleczny (4) Nie kupię ponownie (11) Nie polecam (5) Novelle (1) Odżywka keratynowa (1) Olejki (2) Oriflame (1) Oxiology (1) Panzerotti (1) Peel Off (1) Perfectly Purifying (1) Perfumy (1) Pielęgnacja brwi i rzęs (1) Pielęgnacja ciała (1) Pielęgnacja dłoni (2) Pielęgnacja paznokci (1) Pielęgnacja twarzy (6) Pielęgnacja ust (2) Pielęgnacja włosów (3) Pierożki (8) Planet Spa (3) Polecam (10) Pomorzanka (1) Praca (17) Program liftingujący (1) Przepisy z opakowań (1) Radiant Gold (1) Rare Flowers Night Orchid (1) Rossmann (1) Sałatki (1) Scrummy.pl (1) Serum do twarzy (1) Serum do włosów (1) Shake (2) Staż (12) Sukces (9) SuperShock (1) Szczęście (2) Słodycze (2) Torebki (1) Tortellini (2) Tortelloni (2) Treasures Of The Desert (1) True Colour (1) Twist off (1) Uwaga! Narzekam! (9) Vichy (1) Wegetariańskie (1) Wnerw (27) Wody toaletowe (2) Yves Rocher (1) Z ryżem (1) Z warzywami (1) Zapachy (3) Żele pod prysznic (1) Życie (56)