piątek, 28 czerwca 2019

Zołza

Nie zgadniecie kogo dziś spotkałam na przystanku autobusowym!


A tak się miło dzień zapowiadał... Mąż dostał nagrodę w pracy i z tej okazji (między innymi) zaprosił mnie na obiad. Ostatnio to ja fundowałam z okazji zakończenia szkoły. Wracając poszliśmy na przystanek, a tam siedzi sobie Blondzia. Poznałam ją już z daleka. W oczy rzuciła mi się blond fryzura i tona makijażu. Mąż poszedł po bilety, a ta od razu do mnie, że dużo przytyłam. Trochę mnie to ruszyło, bo ostatnio schudłam, ale zanim schudłam, to jednak przytyłam, a Blondzia mnie wtedy nie widziała, więc przełknęłam to jakoś i miałam nadzieję, że dalej tematu drążyła nie będzie.
   Wtedy zaczęła mnie wypytywać o pracę, czy dalej tam robię gdzie wcześniej i czy mam umowę. Powiedziałam, że tak, że pracuję na zmiany i dzisiaj idę na noc. To się przeraziła, że jak to na noc i jak to na dwanaście godzin? No mówię, że normalnie, taka praca i już się przyzwyczaiłam. A ta do mnie po chamsku: no to dobrze, że się przyzwyczaiłaś jak cię nigdzie indziej i tak nie chcą przyjąć...

Gdyby w tej chwili autobus nie przyjechał, zabiłabym kretynkę. Nie mam pojęcia skąd jej to w ogóle przyszło do głowy. Jak z nią ostatnio pisałam, to wiedziała, że z jednej propozycji pracy sama zrezygnowałam, a teraz nagle, że nikt mnie nigdzie nie chce. To chyba jej nikt nigdzie nie chce, bo oferty pracy są, szczególnie jej ulubione stanowisko: sprzątaczka, ale ona woli robić u Piekielnicy za jakieś grosze z unijnego kursu. Zarobiłaby o wiele więcej, gdyby poszła sprzątać choćby do hotelu koło mnie. W dodatku, z tego co słyszałam, te kursy nie będą trwać wiecznie. Ale co ja tam wiem, a najważniejsze, co mnie to obchodzi! Zignorowałam tlenioną. Musiała skapować, że coś jest nie tak, bo w autobusie już się do mnie nie pucowała.

Moja praca lekka nie jest, ale wypłaty mam w terminie i jak na moje miasto to są to przyzwoite pieniądze. Dużo osób pracuje za o wiele mniej niż ja. W dodatku praca zmianowa nie jest taka zła jak się niektórym wydaje. To prawda, że nie mam wolnych weekendów i świąt, ale nie pracuję codziennie i mam czas na załatwianie swoich spraw. W dodatku jak wezmę dwa dni wolnego w pracy to mam łącznie wolnego aż 6 dni! Mogę sobie gdzieś wyjechać i odpocząć. To znaczy będę mogła, jak mi się skończy okres próbny i mi przedłużą umowę. Obecnie mogę wziąć tylko dzień wolnego, ale też źle nie jest. Szukam nowej pracy, fakt, jednak dopóki jej nie znajdę, to się z tej nie zwolnię. W dalszym ciągu odpowiada mi najbardziej praca fizyczna i w tym kierunku szukam. Zastanawiam się na przykład nad najnowszym ogłoszeniem do ochrony na monitoring do Rossmanna...
   A może wyrobić sobie jakieś dodatkowe umiejętności skoro mam pieniądze? Strasznie kusi mnie kurs na wózek widłowy. Czymś takim śmiga się po magazynach wszelakich. Nawet u nas w robocie są dwa. W każdym razie, na nowy kierunek do szkoły już się zapisałam ;-)

4 komentarze:

  1. kurcze ważne że praca jest i kasa z niej jest. A ta mądralińska pewnie powiedziała tak bo Ci zazdrości że niczego porządniejszego niż ma sama nie może albo nie chce jej się znaleźć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej jej się nie chce. Obecna praca jej odpowiada, bo pracuje 2-3 godziny dziennie i już ma wolne. Nawet jak po łebkach porobi to obrywa ten kto jej miał pilnować, Piekielnica jej złego słowa nie powie. No chyba, że coś się zmieniło... Ale nie pytałam jej o to. W ogóle nie miałam ochoty z nią rozmawiać po tych jej komentarzach. Niestety mogę ją jeszcze spotkać, bo ma teścia niedaleko mnie... :/

      Usuń
    2. lol 2 godziny dziennie to nie praca tylko lajcik...

      Usuń
  2. A jeszcze jak się można do tego obijać, to już po prostu niebo. Kiedyś jak przyszłam na 11:30 to ona od dwóch godzin z Piekielnicą gadała i jak ona poszła, to i ta się zaraz zmyła. Tylko w szatni pozamiatała, bo ona musi już iść...

    OdpowiedzUsuń

Tagi:

Akcesoria kosmetyczne (1) Anew Clinical (1) Asia Flavours (1) Avon (8) BeBeauty Care (1) Biedronka (6) Bioelixire (1) Blissfully Nourishing (1) Bloom 35+ (1) Bubel (2) Buty (1) Cappelletti (1) Chef Select (1) Czekolada (1) Dania gotowe (8) Deluxe (2) Denko (1) Dieta (1) Edycja limitowana (1) Elios (1) Faberlic (2) Gal (1) Giovanni Rana (1) Girasoli (1) Glantier (1) Gorące napoje (1) Greek Seas (1) Gyoza (1) Haribo (1) Heavenly Hydration (1) Indyjskie kosmetyki (1) Isana (1) Italiamo (2) Kaufland (1) Khadi (1) Kolekcje (1) Korean Charcoal (1) Kosmetyk w kapsułkach (1) Kosmetyki Anti-Aging (2) Kosmetyki naturalne (1) Kuchnia grecka (1) Kuchnia japońska (1) Kuchnia włoska (7) Lidl (5) Lukrecja (1) Luxuriously Refining (1) Magnetic (1) Mascara (1) Maseczki (3) Mgiełki do ciała (3) Milk It! (1) MiniRecenzja (3) Mleczna Dolina (1) Mochi (1) Motywacja (2) Müller (3) Müllermilch (3) Napój mleczny (4) Nie kupię ponownie (11) Nie polecam (5) Novelle (1) Odżywka keratynowa (1) Olejki (2) Oriflame (1) Oxiology (1) Panzerotti (1) Peel Off (1) Perfectly Purifying (1) Perfumy (1) Pielęgnacja brwi i rzęs (1) Pielęgnacja ciała (1) Pielęgnacja dłoni (2) Pielęgnacja paznokci (1) Pielęgnacja twarzy (6) Pielęgnacja ust (2) Pielęgnacja włosów (3) Pierożki (8) Planet Spa (3) Polecam (10) Pomorzanka (1) Praca (17) Program liftingujący (1) Przepisy z opakowań (1) Radiant Gold (1) Rare Flowers Night Orchid (1) Rossmann (1) Sałatki (1) Scrummy.pl (1) Serum do twarzy (1) Serum do włosów (1) Shake (2) Staż (12) Sukces (9) SuperShock (1) Szczęście (2) Słodycze (2) Torebki (1) Tortellini (2) Tortelloni (2) Treasures Of The Desert (1) True Colour (1) Twist off (1) Uwaga! Narzekam! (9) Vichy (1) Wegetariańskie (1) Wnerw (27) Wody toaletowe (2) Yves Rocher (1) Z ryżem (1) Z warzywami (1) Zapachy (3) Żele pod prysznic (1) Życie (56)