czwartek, 13 czerwca 2019

Złachana :/

Dziś dla odmiany dali nam nową babkę do pracy...


Przyszła we wtorek, obejrzała sobie wszystko, a wczoraj przysłali ją do nas na noc... To był zły pomysł. Nikt nie powinien zaczynać swojej pierwszej zmiany od nocy, no chyba że się go chce przestraszyć i zniechęcić, wtedy jak najbardziej. Tylko, że zniechęcona to jestem ja, a nie ta babka!

Zapiernicz miałam, że hoho! Mnie samą niedawno przyjęli i wszystkiego nie kumam, a tu weź jeszcze kogoś pilnuj!

Najgorsze było jak już usiadłyśmy przy maszynie. Pokazywałam jej co robić, gdyby się maszyna zablokowała, a blokowała się non stop, jakby na złość. Miałyśmy się za jakiś czas zamienić miejscami, żeby ona trochę tego popilnowała, bo u nas jest tak, że się pracą dzielimy, a nie, że jedna siedzi, a druga zapieprza. Gdy jedna idzie na przerwę, to druga musi wszystkiego pilnować sama. No to wyhaczyła moment gdy poszłam ważyć worek i zajęła moje miejsce, z którego wszystko najlepiej widać. Pomyślałam, że taka ambitna i już się chciała zamienić. A gdzie tam! Siąść na moim miejscu siadła, ale pilnować maszyny musiałam ja. I mówię jej, że siedzę tyłem, nic nie widzę, niech patrzy. To mnie informowała, że "coś się chyba zacięło", jak już się maszyna zatrzymała. Kilka razy wstawałam i wołałam ją ze sobą, żeby widziała gdzie patrzeć, co się zacięło i jak odblokować. Wyraźnie powiedziałam, że maszyna nie może stać w miejscu, musi ciągle chodzić, inaczej zaraz się ktoś przyczepi, a kierownik to już opierdzieli. Jak do ściany! Normalnie zaczęła udawać, że tego nie widzi, maszyna się zacinała, musiałam mieć oczy dookoła głowy i sama latać, żeby odblokować, a ona nawet nie wiedziała co się dzieje. Łeb spuszczony i nie ma jej. Kilka razy jej powiedziałam, że korek się przyblokował i żeby poszła, to tylko spojrzała gdzie i głowa w dół. Chętnie bym na nią nawrzeszczała, ale to jej pierwszy dzień, nie jestem aż tak nieludzka.

Potem maszyna zacięła się już na dobre, musiałam stać na górze i pilnować, żeby dobrze działało. I działało, ale ta kretynka z dołu w dalszym ciągu mi nie pomagała! Jak zapełniła pudełko, to zamiast pójść zważyć, to tylko postawiła obok i zadowolona. Prosiłam niejednokrotnie: "idź zważ i zapisz godzinę, bo ja nie mogę, jestem w tej chwili zajęta czymś innym". Jedno pudełko zawiozła, zważyła, drugiego już nie. I tak w kółko. Musiałam bez przerwy mówić, żeby chodziła, bo jej się chyba myślenie wyłączyło. Godzin mi nie zapisywała wcale. Cwaniara, po kilku minutach podchodziła do mnie i pytała, czy ja to zrobiłam (?!). Jak poszłam ważyć to też, zamiast kurwa odblokować maszynę to przyleciała, bo "jej nie działa".
   Ale możecie mi wierzyć, że z przerwy to umiała skorzystać: 30 minut odpoczynku i dodatkowe 10 na papieroska. Ja na drugą przerwę poszłam dopiero po godzinie piątej! Wszystkiego musiałam pilnować i robić sama, ponieważ nie mogłam się niczego doprosić. Chyba celowo wykorzystała fakt, że jest nowa, wiedziała, że nikt nie będzie niemiły, ale gdyby usiadła z E., czego jej serdecznie życzę, to by dostała opierdziel, bo ona to się tam nie przejmuje takimi rzeczami. Jak za którymś razem czegoś nie zrobisz, to suszy łeb. Nawet jak się tyłem siedzi, nie ma przebacz. Pada hasło "korek", lecisz odblokować korek, "dozownik", lecisz odblokować dozownik.

Bez bicia się przyznaję, że sama wzięłam o tej piątej 40 minut przerwy, gdyż uznałam, że mi się należy. Z resztą, co to za specjalny przywilej, że robię dłuższą przerwę, bo palę papierosy? Siedź 20 minut na dupie, a przez 10 sobie pal, a tak dwie przerwy po 30 minut i dodatkowe 20 nic nie robienia, a ktoś w tym czasie zasuwa. Jeszcze rozumiem jak ktoś chce się zdrzemnąć te 40 minut. Z przysypiającego pracownika nie ma pożytku. Nie raz już ktoś przysypiał i przysnął. Musiałam ostatnio oszukać koleżankę, że pająk po niej łazi, żeby ją adrenalina kolejne 30 minut trzymała.

Naprawdę, modlę się o to wolne w sobotę, bo nie uśmiecha mi się pilnowanie tej babki i tłumaczenie jej wszystkiego od początku. Ja sobie równie dobrze mogę pozapieprzać na produkcji i to bez "ogona". Z resztą, tam też przez chwilę byłyśmy to za mną łaziła. Pokazałam jej jak się sprawdza opad z maszyny, to postanowiła przejrzeć wszystkie korki z wanny... 38 korków co 10 sekund i ona będzie przebierać. Trzy razy jej mówiłam jak to się robi i jak często, to po trzecim razie ona mi w wannie nurkuje i korki wyciąga, bo trzeba przejrzeć...

Jeśli to dłużej potrwa, to zapakuję ją do tego pudełka i dam na wysyłkę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tagi:

Akcesoria kosmetyczne (1) Anew Clinical (1) Asia Flavours (1) Avon (8) BeBeauty Care (1) Biedronka (6) Bioelixire (1) Blissfully Nourishing (1) Bloom 35+ (1) Bubel (2) Buty (1) Cappelletti (1) Chef Select (1) Czekolada (1) Dania gotowe (8) Deluxe (2) Denko (1) Dieta (1) Edycja limitowana (1) Elios (1) Faberlic (2) Gal (1) Giovanni Rana (1) Girasoli (1) Glantier (1) Gorące napoje (1) Greek Seas (1) Gyoza (1) Haribo (1) Heavenly Hydration (1) Indyjskie kosmetyki (1) Isana (1) Italiamo (2) Kaufland (1) Khadi (1) Kolekcje (1) Korean Charcoal (1) Kosmetyk w kapsułkach (1) Kosmetyki Anti-Aging (2) Kosmetyki naturalne (1) Kuchnia grecka (1) Kuchnia japońska (1) Kuchnia włoska (7) Lidl (5) Lukrecja (1) Luxuriously Refining (1) Magnetic (1) Mascara (1) Maseczki (3) Mgiełki do ciała (3) Milk It! (1) MiniRecenzja (3) Mleczna Dolina (1) Mochi (1) Motywacja (2) Müller (3) Müllermilch (3) Napój mleczny (4) Nie kupię ponownie (11) Nie polecam (5) Novelle (1) Odżywka keratynowa (1) Olejki (2) Oriflame (1) Oxiology (1) Panzerotti (1) Peel Off (1) Perfectly Purifying (1) Perfumy (1) Pielęgnacja brwi i rzęs (1) Pielęgnacja ciała (1) Pielęgnacja dłoni (2) Pielęgnacja paznokci (1) Pielęgnacja twarzy (6) Pielęgnacja ust (2) Pielęgnacja włosów (3) Pierożki (8) Planet Spa (3) Polecam (10) Pomorzanka (1) Praca (17) Program liftingujący (1) Przepisy z opakowań (1) Radiant Gold (1) Rare Flowers Night Orchid (1) Rossmann (1) Sałatki (1) Scrummy.pl (1) Serum do twarzy (1) Serum do włosów (1) Shake (2) Staż (12) Sukces (9) SuperShock (1) Szczęście (2) Słodycze (2) Torebki (1) Tortellini (2) Tortelloni (2) Treasures Of The Desert (1) True Colour (1) Twist off (1) Uwaga! Narzekam! (9) Vichy (1) Wegetariańskie (1) Wnerw (27) Wody toaletowe (2) Yves Rocher (1) Z ryżem (1) Z warzywami (1) Zapachy (3) Żele pod prysznic (1) Życie (56)