Pora przenieść się na chwilę do Grecji, a właściwie to do kuchni greckiej, której postanowiłam spróbować...
Z Włoch do Grecji blisko, więc po tych wszystkich pierożkach postanowiłam spróbować czegoś nowego i bardziej oryginalnego. Już nie pamiętam w jakim sklepie byłam, ale znalazłam ryż w liściach winorośli:
Serio nie pamiętam w którym supermarkecie to kupiłam, może Lidl, może Biedronka... U mnie w lodówce puszka leżała dość długo, ale otworzyłam ją o wiele wcześniej niż upływa termin ważności ;-)
Składniki: ryż (gotowany) 60%, woda, liście winogron (15%), cebula, olej sojowy (12,5%), sól, koper, mięta, czarny pieprz, regulator kwasowości: kwas cytrynowy.
Od producenta:
Produkt gotowy do spożycia w puszce zawierający liście winorośli nadziewane ugotowanym ryżem, w oleju roślinnym i zalewie.
Może być podawany na ciepło jako posiłek lub na zimno jako przystawka.
Moja opinia:
Zapach jest troszkę dziwny. Jest to mieszanka mięty, pieprzu i cebuli. Wygląda... hmm... jak gołąbki, sajgonki, sushi... W każdym razie coś, zawinięte w drugie coś - w tym akurat przypadku - w liść.
Liść nie jest smaczny. Właściwie to nie smakuje specjalnie niczym, jest nijaki, "liściowaty" i ma mało przyjemną teksturę. Została ona zapewne zmiękczona przez zalewę oraz olej, jednak i tak jest niespecjalnie zjadliwa jeśli o mnie chodzi. Za to znacznie lepiej prezentuje się nadzienie, w którym wyraźnie czuć cebulę, zaraz potem miętę, a na koniec trochę pikantnego pieprzu. Całość jest kwaskowata. Ugryzłam tylko jeden z tych ruloników i nie byłam w stanie zmusić się do zjedzenia więcej. Nie posmakowało mi to zupełnie.
Ocena: 3/10


oj nie bleeee:D
OdpowiedzUsuńa są tacy co to lubią, pomijając oczywiście Greków... ;)
Usuń