Tym razem nie powiem, że znalazłam te produkty przypadkiem, ponieważ to nie był przypadek. Weszłam do sklepu właśnie w celu zakupienia opakowania tortellini i skomponowania z nich sałatki...
Do zakupu tych właśnie, a nie innych pierożków, zachęciło mnie ładne opakowanie oraz cena. Poza tym od razu dostałam do wyboru aż pięć wariantów smakowych i postanowiłam wypróbować wszystkie:
Bardzo podoba mi się opakowanie tych pierożków. Idzie je łatwo i szybko odnaleźć na półce, a poza tym jest po prostu ładne.
Składniki ciasta: mąka z pszenicy durum 100%, masa jajowa pasteryzowana 13%, woda, kurkuma.
Składniki farszu (wędzony boczek): boczek wędzony 15%, błonnik pszenny, olej roślinny, cebula, czosnek, sól, pieprz, przyprawy.
Składniki farszu (szpinak+czosnek): szpinak 65%, czosnek 5%, olej, błonnik pszenny, sól, pieprz, przyprawy.
Składniki farszu (z grzybami): pieczarki 18%, grzyby suszone 5%, olej rzepakowy, cebula, błonnik pszenny, sól, pieprz, przyprawy.
Składniki farszu (mozzarella): ser mozzarella w proszku 15%, ser w proszku 10%, błonnik grochowy 10%, olej rzepakowy, sól, przyprawy.
Składniki farszu (pomidory+bazylia): pomidory 65%, bazylia 3%, olej rzepakowy, błonnik pszenny, sól, pieprz, przyprawy.
Moja opinia:
Nie powiem bym była zachwycona smakiem, chociaż były to moje pierwsze tortellini jakie jadłam i nie miałam do czego porównać. Pierożki są malutkie i jest w nich bardzo mało nadzienia. Podczas jedzenia jest ledwie wyczuwalne, a niekiedy wcale. Producent ładnie wybrnął z czasem gotowania. Napisał, żeby gotować ok. 20 minut i rzeczywiście, czas gotowania zależy chyba od rodzaju pierożków, bo jedne (np. szpinak+czosnek) można gotować nieco dłużej, inaczej część jest twardawa, a inne (np. wędzony boczek) krócej, bo przy 20 minutach zaczynają się już rozpadać. W dodatku trzeba je jeść z sosem lub zupą (w każdym razie z czymś mokrym), w przeciwnym razie niektóre mogą zacząć twardnieć.
W skrócie: tortellini smakowały mi średnio.
- ciekawostką jest dla mnie, że pierożki szpinak+czosnek podczas gotowania potrafią pachnieć... mokrym psem O.o
Na każdym z opakowań producent umieścił po dwa przepisy z użyciem tortellini. Wstawiam je tutaj, żeby nie przepadły, no i może ktoś z Was sobie kiedyś z nich skorzysta:
Ocena produktów: 5/10
Bardzo podoba mi się opakowanie tych pierożków. Idzie je łatwo i szybko odnaleźć na półce, a poza tym jest po prostu ładne.
Składniki ciasta: mąka z pszenicy durum 100%, masa jajowa pasteryzowana 13%, woda, kurkuma.
Składniki farszu (wędzony boczek): boczek wędzony 15%, błonnik pszenny, olej roślinny, cebula, czosnek, sól, pieprz, przyprawy.
Składniki farszu (szpinak+czosnek): szpinak 65%, czosnek 5%, olej, błonnik pszenny, sól, pieprz, przyprawy.
Składniki farszu (z grzybami): pieczarki 18%, grzyby suszone 5%, olej rzepakowy, cebula, błonnik pszenny, sól, pieprz, przyprawy.
Składniki farszu (mozzarella): ser mozzarella w proszku 15%, ser w proszku 10%, błonnik grochowy 10%, olej rzepakowy, sól, przyprawy.
Składniki farszu (pomidory+bazylia): pomidory 65%, bazylia 3%, olej rzepakowy, błonnik pszenny, sól, pieprz, przyprawy.
nieugotowane pierożki
pierożki z jasnym sosem pieczeniowym
Moja opinia:
Nie powiem bym była zachwycona smakiem, chociaż były to moje pierwsze tortellini jakie jadłam i nie miałam do czego porównać. Pierożki są malutkie i jest w nich bardzo mało nadzienia. Podczas jedzenia jest ledwie wyczuwalne, a niekiedy wcale. Producent ładnie wybrnął z czasem gotowania. Napisał, żeby gotować ok. 20 minut i rzeczywiście, czas gotowania zależy chyba od rodzaju pierożków, bo jedne (np. szpinak+czosnek) można gotować nieco dłużej, inaczej część jest twardawa, a inne (np. wędzony boczek) krócej, bo przy 20 minutach zaczynają się już rozpadać. W dodatku trzeba je jeść z sosem lub zupą (w każdym razie z czymś mokrym), w przeciwnym razie niektóre mogą zacząć twardnieć.
W skrócie: tortellini smakowały mi średnio.
- ciekawostką jest dla mnie, że pierożki szpinak+czosnek podczas gotowania potrafią pachnieć... mokrym psem O.o
Na każdym z opakowań producent umieścił po dwa przepisy z użyciem tortellini. Wstawiam je tutaj, żeby nie przepadły, no i może ktoś z Was sobie kiedyś z nich skorzysta:

















Muszę je spróbować:)
OdpowiedzUsuńPolecam te z wędzonym boczkiem ;)
Usuńwygląda to bardzo ciekawie;)
OdpowiedzUsuń